Ostatnie dni w kryptowalutach to przede wszystkim największa kradzież tego roku na giełdzie Bitget i powrót dużych pieniędzy do funduszy ETF na bitcoina. Do tego Kalifornia zakazuje politykom wypuszczania memecoinów, a Vitalik Buterin opisał, jak Ethereum ma wyglądać w 2030 roku. Na koniec ciekawostka o stablecoinie, który przez chwilę był wart cztery razy więcej, niż powinien.
1. Giełda Bitget okradziona na 388 mln dolarów, wypłaty wracają stopniowo
24 września hakerzy wyprowadzili z giełdy Bitget kryptowaluty warte około 388 mln dolarów, co jest największą kradzieżą kryptowalut w 2026 roku. Według prezes Bitget Gracy Chen przestępcy wykorzystali lukę w zewnętrznym programie zabezpieczającym, zdobyli wewnętrzne uprawnienia i wydali fałszywe polecenia wypłat z tzw. gorących portfeli. Giełda deklaruje, że klucze prywatne i portfele offline (tzw. zimne) nie zostały naruszone, a straty pokryje fundusz ochrony użytkowników. Część skradzionych środków trudno zatrzymać: haker przesunął m.in. XRP wartości około 83 mln dolarów, a protokół THORChain odmówił blokowania jego adresów. Bitget wznawia wypłaty etapami: od 28 września bitcoin, potem ETH i USDT, a pozostałe waluty do 2 października.
Co to znaczy dla Ciebie: Trzymanie wszystkich kryptowalut na jednej giełdzie to ryzyko, dlatego warto wiedzieć, czym jest własny portfel i fundusz ochrony giełdy.
Źródła: The Block, Cointelegraph, CoinDesk
2. Fundusze ETF na bitcoina z najlepszym tygodniem od prawie roku
W tygodniu kończącym się 25 września amerykańskie fundusze ETF na bitcoina przyciągnęły netto 2,4 mld dolarów, najwięcej od października 2025 roku. Dzięki temu bilans wpłat i wypłat za cały 2026 rok znów jest na plusie, choć jeszcze w lipcu był na minusie o około 5,8 mld dolarów. Najwięcej pieniędzy trafiło do funduszu IBIT od BlackRocka (1,2 mld dolarów) i do FBTC od Fidelity (701,7 mln dolarów). Seria kolejnych dni z napływami trwała siedem sesji i przyniosła łącznie około 3 mld dolarów.
Co to znaczy dla Ciebie: ETF-y pokazują, ile pieniędzy wkładają w bitcoina duzi inwestorzy z tradycyjnych rynków, więc warto śledzić te dane jako wskaźnik nastrojów.
3. Kalifornia zakazuje politykom wypuszczania memecoinów
Gubernator Kalifornii Gavin Newsom podpisał ustawę AB 2409, która zabrania stanowym urzędnikom publicznym wydawania memecoinów, czyli żartobliwych tokenów opartych na popularności osoby albo internetowym memie. Newsom wprost przedstawił ją jako przeciwieństwo tokena $TRUMP, wypuszczonego przez Donalda Trumpa przed inauguracją w 2025 roku, na którym drobni kupujący stracili miliardy dolarów. Razem z nią podpisał inne ustawy, m.in. o zwrocie pieniędzy ofiarom oszustw kryptowalutowych i o przejmowaniu kryptowalut od grup przestępczych. „Żaden urzędnik nie powinien zarabiać na swoim stanowisku” – powiedział Newsom, cytowany przez The Block.
Co to znaczy dla Ciebie: Token firmowany nazwiskiem znanego polityka czy celebryty to nie gwarancja wartości, a raczej sygnał, żeby zachować szczególną ostrożność.
4. Vitalik Buterin: Ethereum w 2030 roku to „już nie tylko blockchain”
Współtwórca Ethereum Vitalik Buterin opublikował wpis, w którym opisuje sieć jako połączenie blockchaina z nowoczesną kryptografią. Najbliższa duża aktualizacja, Glamsterdam, jest planowana na koniec 2026 roku, a kolejna, Hegotá, na 2027 rok i może być ostatnią „zwykłą” aktualizacją sieci. Później mają przyjść m.in. zabezpieczenia odporne na komputery kwantowe i automatyczna weryfikacja kodu. Buterin zakłada, że nowe bloki będą powstawać co 4–8 sekund, a transakcje będą ostatecznie potwierdzane w 8–32 sekundy.
Co to znaczy dla Ciebie: Ethereum wciąż mocno się zmienia, więc informacje sprzed kilku lat o jego szybkości i opłatach mogą być już nieaktualne.
Źródło: The Block
5. Ciekawostka: stablecoin wart cztery razy więcej, niż powinien
JPYC to stablecoin, czyli kryptowaluta, która ma być zawsze warta tyle samo co japoński jen. Po wejściu na koreańską giełdę Upbit 17 września jego cena w ciągu godziny skoczyła z 12 do 37,6 wona, czyli do mniej więcej czterokrotności wartości, jaką powinien mieć. Powodem była bardzo mała liczba ofert kupna i sprzedaży na świeżo dodanym tokenie, a część kupujących straciła pieniądze. Koreański nadzór finansowy rozważa teraz dopuszczenie tzw. animatorów rynku, czyli firm, które stale wystawiają oferty i pilnują, by cena nie odlatywała.
Co to znaczy dla Ciebie: Nawet „stabilna” kryptowaluta może mieć absurdalną cenę tuż po debiucie na giełdzie, więc nie warto kupować jej w pierwszych minutach handlu.
Źródło: Cointelegraph
Ten wpis ma charakter informacyjny i nie jest poradą inwestycyjną.










